Czas wolny
- Joanna eS.

- 8 kwi
- 5 minut(y) czytania
Dzisiaj pragnę zająć się nieco mniej oczywistym tematem – hobby u słynnych postaci Disneya oraz tym, jak wygląda to dzisiaj w rzeczywistości. Spędzanie czasu wolnego jest zjawiskiem stosunkowo nowym i ulegającym coraz większym zmianom. Jeszcze trzydzieści lat temu w naszej kulturze nie było zbyt wielu atrakcji. Po pracy zazwyczaj oglądało się telewizję, a tylko nieliczni nazywali wykonywane przez siebie czynności „hobby”.
Kultura spędzania czasu wolnego zaczęła się rozwijać w Polsce tak naprawdę dopiero w latach 90. Powstawało wtedy coraz więcej instytucji i firm, które mogły ten czas zorganizować, oraz gadżetów do użytku domowego – od szydełkowania, po malowanie, ozdabianie przedmiotów czy decoupage. Ostatecznie doszło do tego, że obecnie „nicnierobienie” bywa społecznie krytykowane. Panuje przekonanie, że trzeba coś robić, nawet gdy teoretycznie odpoczywamy. Kultura czasu wolnego, jej rozwój i sposoby wykorzystania zależą oczywiście od kraju, przynależności klasowej oraz wieku. Klasa bogata (lub próżniacza, co często się ze sobą wiąże) musiała jakoś ten czas wypełniać, ponieważ rzadko pracowała zawodowo. W tym sensie idea czasu wolnego powstała wcześnie, ale na tak masową skalę występuje dopiero od niedawna. Sposób, w jaki go spędzamy, staje się wyznacznikiem naszego statusu, charakteru i niezależności.
Skupmy się na razie na jednym z moich ulubionych tematów – księżniczkach Disneya. Które z nich mogły pochwalić się realizowaniem hobby? Czy którakolwiek w ogóle je miała?
Moim skromnym zdaniem postacie kobiece w dawnych animacjach wytwórni Disneya zwykle nie posiadały zainteresowań – sprzątanie było ich jedynym zajęciem i rzekomą przyjemnością. Śpiewanie można by próbować podciągnąć pod hobby, ale jest to kwestia wyjątkowo sporna. Z identycznym przypadkiem widz spotyka się u Śnieżki, Kopciuszka oraz Aurory (Śpiąca Królewna). Według badań Kate Lan i Roberta Gougha, zainteresowanie zajęciami poza domem stało się w społeczeństwie amerykańskim popularne od lat 50. – znacznie wcześniej niż w Polsce, choć to moja prywatna obserwacja.
Siłą rzeczy postacie stworzone w tamtym okresie nie organizowały sobie czasu wolnego na przyjemności, ponieważ sama idea hobby dopiero wtedy wchodziła do głównego nurtu. Oferta atrakcji była też mocno zawężona. Nie trafia do mnie argument, że czasy księżniczek to średniowiecze – to animacja Disneya, która nie ma nic wspólnego z wiernym oddawaniem historycznej rzeczywistości. Dodatkowo, historia Roszpunki też jest osadzona w realiach zbliżonych do średniowiecza, a ona hobby jednak posiadała.
W przypadku Roszpunki sprawa jest mniej oczywista. Została zamknięta w wieży, więc znajdowanie kolejnych zajęć stało się swoistym mechanizmem obronnym przed izolacją i długotrwałą samotnością. W ten sposób hobby stało się narzędziem przetrwania, a nawet formą buntu. Skupiając się na sobie i własnej samorealizacji, Roszpunka zmienia kierunek swoich działań. Nie są to już czynności wykonywane dla innych, jak sprzątanie czy gotowanie, ale działania skierowane na jej własny komfort i rozwój.
Z pewnością wąski wachlarz zainteresowań pierwszych trzech księżniczek wynika z czasów, w których je stworzono. Jak wspomniałam we wcześniejszym wpisie, była to epoka, w której rola kobiety była mocno skoncentrowana na domu i rodzinie. Naturalne więc, że postacie mające stanowić ówczesny ideał, były zadowolone z domowych obowiązków i wykonywały je z uśmiechem oraz pieśnią na ustach.
Bezzasadne byłoby jednak twierdzenie, że księżniczki nie posiadały zainteresowań w ogóle. Problemem może być sama definicja tego, co uznajemy za hobby. Przyrządzanie potraw i deserów stanowiło kiedyś główny obowiązek kobiet (dziś dotyczy to większości osób). Nie można jednak założyć, że gotowanie nie może być dla kogoś przyjemnością. Wiele osób czerpie z tego radość, dzięki czemu obowiązek staje się lżejszy. Pytanie brzmi: czy oznacza to, że nie można nazwać tego hobby? Oczywiście, świat lat 50. kreował model "Domestic Goddess" – idealnej kobiety, dla której gotowanie to największa pasja, co dzisiaj postrzegamy jako podejście szowinistyczne. Dodatkowym argumentem przeciwko takiemu "hobby" jest fakt, że bohaterki te nie miały żadnych innych zainteresowań, co zamykało je wyłącznie w sferze domowej. Niemniej jednak, z technicznego punktu widzenia, to nadal forma pasji.
Wyraźny kontrast między gotowaniem jako obowiązkiem a pasją widać przy porównaniu Śnieżki oraz Tiany (Księżniczka i żaba). Dla Tiany gotowanie to profesjonalna pasja, którą pragnie w nowoczesny sposób przekuć w zawód. Można pokusić się o teorię, że w latach 50. pokutowało szowinistyczne podejście do tej czynności, co wyraźnie widać w tym zestawieniu.
Kolejnym dyskusyjnym tematem jest śpiewanie przy pracy. Taka czynność nie prowadzi automatycznie do wniosku, że dla kogoś jest to hobby – granice są tu bardzo płynne. Można przyjąć, że pierwsze księżniczki nie posiadały jasno sprecyzowanych zainteresowań.
Pierwszą bohaterką z wyraźnym hobby była Arielka. Zbierała ludzkie przedmioty i badała obcą kulturę z fascynacją godną antropologa. Niestety, postanawia porzucić tę pasję przy pierwszej okazji, aby mieć szansę na bycie z mężczyzną. Zmienia siebie i swoje zainteresowania, stając się dla niego zupełnie inną osobą. Nawet Bella, która z zapałem czytała powieści i marzyła o podróżach, po spotkaniu księcia decyduje się na życie z nim i (o ile nam wiadomo) porzuca dawne marzenia. Takie porzucanie pasji wiele mówi o ideale kobiety w tamtych latach. Zainteresowania wymagają nie tylko ciekawości świata, ale i zwrócenia się ku samej sobie: Co mnie interesuje? Co mi sprawia przyjemność? W przypadku Belli i Arielki hobby były elementami budującymi fabułę, a nie trwałym fundamentem tożsamości. Choć można by twierdzić, że nie były to "prawdziwe" hobby, ja się z tym nie zgadzam – to były autentyczne pasje, które zostały złożone w ofierze na ołtarzu miłości.
Ewolucja zainteresowań księżniczek przechodzi od ich braku, przez porzucenie ich dla mężczyzny, aż po hobby jako główną motywację do działania. W nowszych filmach pasje nie są już porzucane. Merida, na przekór stereotypom, nie zmienia się dla kandydata na męża. Jej łucznictwo mówi o jej charakterze i walce o bycie sobą. Roszpunka natomiast ma najwięcej zainteresowań ze wszystkich – maluje, szyje, lepi świece, gra na gitarze i czyta.

Współczesne postacie zaczynają badać świat i uczyć się, czego nie robiły Śnieżka ani Aurora. Własne zdanie i dociekliwość określają je jako postacie pewniejsze siebie i bardziej rezolutne. Najbardziej wykształcone były Bella i Roszpunka, które zachwycały się nowymi odkryciami. Choć obie w pewnym sensie osiadły przy mężczyznach, ich pasja wyróżniła je spośród poprzednich piękności.
Warto zauważyć, że początkowo postacie inteligentne u Disneya były często uznawane za złe, a nagradzano wyłącznie piękno. Nic dziwnego, że młode dziewczęta mogły odnieść wrażenie, iż uroda jest jedynym sposobem na sukces społeczny. Mądrość bywała synonimem cwaniactwa i okrucieństwa. Jak piszą badaczki (A. Yerby, S. Baron, Y. Lee): „Kobiety, które działają i są zmotywowane na tyle, aby osiągnąć swoje pragnienia, są ukazane jako złe i będą karane na końcu”.
Dopiero z czasem księżniczki zaczęły wykazywać się inteligencją, która chroni je przed naiwnością. Roszpunka potrzebuje argumentów, by dać się przekonać, myśli samodzielnie i na podstawie własnych obserwacji odkrywa, że "gwiazdy" to lampiony. Nie przyjmuje biernie opinii matki.
Dzisiaj brak zainteresowań u człowieka uznaje się za wadę, a u kobiet – za dowód "płytkości". Choć w filmach informacje o hobby są czasem szczątkowe, budują one postać: Vaiana interesuje się podróżami, Vanellope samochodami, a Mei Lee muzyką. Odrzucono wyraźne podziały na zajęcia męskie i kobiece (Merida i łuk) oraz przekon
anie, że kobieta musi tworzyć tylko rzeczy piękne – przykładem jest Isabela z Encanto, tworząca "brzydkie" kaktusy jako wyraz siebie.
O czym mówi posiadanie hobby? Zwiększanie kompetencji w sztuce czy sporcie wskazuje na wytrwałość, zdolność do odroczenia gratyfikacji i odporność na porażki. Uczy pokory i cierpliwości. Osoby z pasją są bardziej otwarte na doświadczenia, co wiąże się z inteligencją. Ewolucja ta pokazuje fascynującą zmianę: od hobby, które ma czynić kobietę lepszą partią, aż po hobby jako fundament tożsamości. Współczesna księżniczka definiuje się przez to, co potrafi robić, a nie tylko przez to, jak wygląda.




Komentarze